Filharmonia Krakowska jest jeszcze piękniejsza.

0

Niedawno zakończył się remont budynku Filharmonii Krakowskiej. Kosztował około 20 milionów złotych. Był monitorowany na każdym etapie przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz przez Urząd Marszałkowski. Podczas modernizacji zespoły filharmonii występowały w: Nowohuckim Centrum Kultury, Muzeum Lotnictwa Polskiego, Gmachu Głównym Muzeum Narodowego, Żydowskim Muzeum Galicja, Szkole Muzycznej im. Karłowicza oraz kilku krakowskich kościołach. Teraz wracają do siebie.

– Remont zaczęliśmy planować kilka lat temu, właściwie niedługo po tym jak zostałem dyrektorem naczelnym Filharmonii – mówi Bogdan Tosza, który od 2012 roku, do końca sierpnia tego roku pełnił tę funkcję. Jest zadowolony, że tuż przed jego odejściem prace zostały zakończone, a ich efekt jest imponujący

Początkowo były wątpliwości, co do celowości wykonania renowacji budynku. Po pierwsze jest on własnością kurii, a po drugie w planach było wybudowanie w Krakowie Centrum Muzyki, w którym Filharmonia miała się znaleźć swoją siedzibę. Sytuacja się zmieniła, gdy w 2013 roku Unia Europejska wydała dyrektywę, że w krajach członkowskich nie będzie finansować budowy nowych obiektów dla kultury. Jednocześnie zapowiedziała, że można się ubiegać o fundusze na remonty lub renowacje już istniejących. – Podjąłem decyzję i zaczęliśmy starania o pieniądze na remont Filharmonii. Uzyskałem też zapewnienie ówczesnego metropolity krakowskiego, kardynała Stanisława Dziwisza, że budynek nawet po wyprowadzce Filharmonii będzie służył wydarzeniom kulturalnym, co oznaczało, że zyskamy dobrze wyposażoną salę koncertową w centrum miasta. I to nadało sens remontowi, nawet, gdy w perspektywie była budowa dla nas nowej siedziby. Złożyliśmy zatem wniosek i otrzymaliśmy pieniądze.

Ale zanim doszło do rozpoczęcia prac, zmieniła się wartość pieniądza i trzeba było skorygować ich planowany zakres. Mimo to, są powody do zadowolenia. Mają się z czego cieszyć i artyści, i melomani. Co najważniejsze wymieniono wszystkie drzwi w Sali Koncertowej, dzięki czemu hałas dochodzący z ruchliwej ulicy Zwierzynieckiej, przy której mieści się Filharmonia, jest znacznie mniej uciążliwy. Konserwatorzy odrestaurowali wszystkie stiuki, odświeżone zostały fotele. Jest klimatyzacja, więc skończyły się kłopoty z wysokimi temperaturami wewnątrz budynku, które doskwierały nie tylko publiczności, ale także wykonawcom.

Dodatkowo dzięki pomocy pracowników i studentów wydziałów wibroakustyki i emisji dźwięku Politechniki Krakowskiej oraz AGH poprawiono akustykę. – Nad sceną i widownią umieszczono specjalne ekrany, które wyostrzyły słyszalność dźwięku – mówi dyrektor Tosza.

Sala Koncertowa po remoncie liczy nieco ponad 700 miejsc siedzących (parter, balkon, loże). Utrzymana jest w estetyce lat trzydziestych z charakterystycznymi elementami wystroju – złoconymi kolumnami i stylowymi kasetonami sufitowymi. Scena o powierzchni 180 m kw. mieści ponad 200 muzyków. Dzięki remontowi poprawiona została amfiteatralność sali głównej. Teraz z każdego rzędu, także ostatniego, widać scenę. Podobnie jest na balkonie.

Warto dodać, że odświeżono również wszystkie marmurowe posadzki w budynku i powiększono foyer. Dla potrzeb i komfortu widowni zaanektowana została przestrzeń podwórka. Powstało tam patio, gdzie można w przerwie się spotkać i wymienić opinie, urządzono także dziesięć dodatkowych toalet w wysokim standardzie oraz zainstalowano dwie windy; osobową i osobowo-towarową, co ma znaczenie, gdy na estradę trzeba przetransportować na przykład wielkogabarytowe instrumenty, jak kotły czy kontrabasy.

Ale przede wszystkim nareszcie osoby z niepełnosprawnościami będą mogły poruszać się w Filharmonii samodzielnie i to nie tylko – jak dotąd – na parterze.

Zaadaptowano też pomieszczenia, które do niedawna użytkowała Capella Cracoviensis. I tak, Sala Błękitna, została przeznaczona na potrzeby chóru. Artyści dostali nowe garderoby.

Dyrektor Bogdan Tosza wspomniał też o odnalezionym w piwnicy zamurowanym pomieszczeniu, które nie było ujęte na żadnym planie. Dzięki temu zyskano dodatkową przestrzeń, gdzie będą przechowywane nuty.

Nie wszystko się udało. Trzeba było zrezygnować z klimatyzacji w administracji i o to trzeba będzie zawalczyć. Nie wykonano pełnego remontu Sali Złotej oraz Sali Błękitnej, w której debiutował jako poeta Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II.

– Mam jednak poczucie, że zrobiliśmy bardzo dużo. Gdy brakowało funduszy europejskich pomagał Urząd Marszałkowski, za co jestem wdzięczny. Cieszę się, że kończąc pracę jako dyrektor  naczelny Filharmonii zostawiam obiekt w doskonałym stanie.

Budynek Filharmonii powstał w 1933 r . według projektu Józefa Pokutyńskiego. Pełnił funkcję Domu Katolickiego. Inicjatorem jego budowy był kardynał książę Adam Sapieha. Projektant wzorował się na budynku „Maison du Peuple” w Brukseli, zaprojektowanego w 1897 roku przez Victora Hortę. Wystrój budynku i sali koncertowej ma charakter neobarokowy w odróżnieniu od pozostałych pomieszczeń utrzymanych w stylistyce modernizmu. Budynek został zaprojektowany na wzór litery L. Fasadę budynku wieńczy kartusz z herbem krakowskiej Kurii Metropolitalnej – „Trzy Korony”. Budynek jest użytkowany jest przez Filharmonię od 1945 roku.

Głównym elementem wystroju sali koncertowej – a zarazem najokazalszym instrumentem Filharmonii – są organy renomowanej i uznanej w świecie firmy Johannes Klais Orgelbau z Bonn, wybudowane w 1996 roku (w miejsce spalonych w pożarze budynku w grudniu 1991 roku organów firmy Alexander Schuke Orgelbau z Poczdamu). Instrument posiada 50 głosów rozmieszczonych w czterech sekcjach brzmieniowych. Wyposażony jest mechaniczną trakturę gry i elektryczną trakturę rejestrów.

 









PLACES WORTH YOUR TIME