The Unforgettable Master Leopold Kozłowski (Kleinman)

0

Niezapomniany Mistrz Leopold Kozłowski (Kleinman)

Krakowska dzielnica Kazimierz, od średniowiecza do wybuchu II Wojny Światowej mieściła w swej części, tzw. Miasto Żydowskie /sztetł/. Mimo upływu wielu lat, mimo dość nachalnej komercjalizacji tego rejonu, miłośnik historii i rozmaitych staroci, znajdzie także obecnie resztki dawniejszej atmosfery czające się w starych murach, zaułkach i bramach. Na starym cmentarzu Remuh spoczywają niegdysiejsi obywatele sztetł, w budynku Starej Synagogi mieści się Muzeum z ciekawymi zbiorami sztuki i tradycji żydowskiej. W podziemiach budynku mieszczącego restaurację Klezmer Hojs, drzemią reszty starej żydowskiej mykwy czyli rytualnej łaźni. Ale Kazimierz to nie tylko stare mury. To także Ludzie Kazimierza.

Tu niegdyś żył zapomniany kabalista Natan Spira, Możesz Isserles. Rodzina Landauów. Bankier królewski Lewko, bohater, legionista Berek Joselewicz i wielu innych. Ale także obecnie mogliśmy spotykać wybitne, barwne postacie, kazimierskiego krajobrazu. W styczniu 2009 pożegnaliśmy  filozofa, pisarza Henryka Halkowskiego. Natomiast 18 marca odprowadziliśmy w wielkim smutku na cmentarz przy ul. Miodowej wybitnego, sławnego także poza granicami kraju, Człowieka – Historię, znakomitego muzyka, Leopolda Kozłowskiego Kleinmana, syna świetnego koncertmistrza Hermana Kleinmana wnuka założyciela klezmerskiej kapeli grającej dla cesarza Franciszka Jozefa.

Niezmiernie mi trudno pisać o Panu Leopoldzie w czasie przeszłym. Spoglądać w restauracji Klezmer Hojs na pusty fotel zwyczajowo przez całe lata zajmowany przez Kogoś tak bardzo związanego z tym miejscem. Z krakowskim Kazimierzem. Z tradycją. Historią. Na zakończenie Festiwalów Kultury Żydowskiej  pan Leopold z towarzyszącymi mu artystami, dawał niezapomniany koncert, czasem bawiąc ale najczęściej wzruszając słuchaczy.

Był otaczany powszechnym szacunkiem. Serdeczną przyjaźnią i opieką Panów Jacka Cygana i właściciela Klezmer Hojs, Wojciecha Ornata. Miał ciekawe i niełatwe życie. Przeżył getto. Obóz koncentracyjny. Walczył w szeregach Ak. W Wojsku Polskim uzyskał rangę pułkownika. Wielokrotnie odznaczany. Współpracował z Teatrem Żydowskim w Warszawie. Prowadził cygański zespół Roma. Nie mam możliwości w krótkim tekście nawet w skrócie przekazać więcej o bogatym życiu muzyka, o jego dokonaniach i przeżyciach. Warto więc sięgnąć do ciekawej książki Jacka Cygana pt. Klezmer aby znaleźć tam wiele  informacji o tym wybitnym Człowieku. Szanowny Panie Leopoldzie, nazwano Cię Ostatnim Klezmerem Rzeczypospolitej. Bardzo nam Ciebie brak. Kazimierz już nigdy nie będzie bez Ciebie taki sam… Zrobiło się jakoś pusto. I cicho…. (Z. Łuczyńska)

 

The Unforgettable Master Leopold Kozłowski (Kleinman)

Krakow’s Kazimierz district, from the Middle Ages to the outbreak of World War II, housed in part the so-called Jewish City / shtetl /. Despite the passage of many years, and despite the rather aggressive commercialisation of this region, a lover of history and various antiquities will now also find the remains of the former atmosphere lurking in the old walls, alleys and gates. The old Remuh cemetery is the place where former shtetlers rest, the Old Synagogue building houses a Museum with interesting collections of Jewish art and tradition. In the basement of the building which houses the Klezmer Hojs restaurant, the remains of the old Jewish mikvah, i.e. the ritual bathhouse, stands dormant. But Kazimierz is not only old walls. It is also the People of Kazimierz.

Here once lived the forgotten cabalist Natan Spira, Moses Isserles. The Landau family. The royal banker Lewko, the hero, the legionary Berek Joselewicz, and many others. But in the present day, too, we could meet distinguished, colourful figures in the Kazimierz landscape. In January 2009, we said goodbye to the philosopher and writer Henryk Halkowski. On March 18, however, in great sorrow, we bore an outstanding Historical Character, also famous abroad, the great musician Leopold Kozłowski Kleinman, son of the great concertmaster Herman Kleinman, grandson of the founder of the Klezmer band playing for Emperor Franz Joseph, to the cemetery on Miodowa Street.

I find it extremely difficult to write about Leopold in the past tense. To look in the Klezmer Hojs restaurant at the empty chair traditionally occupied for years by someone so much associated with this place. With Krakow’s Kazimierz. With tradition. History. At the end of the Jewish Culture Festival, Leopold and his accompanying artists would give unforgettable concerts, sometimes entertaining but most often touching the listeners.

He met with universal respect. The warm friendship and care of Jacek Cygan and the owner of Klezmer Hojs, Wojciech Ornat. He had an interesting and difficult life. He survived the ghetto. The concentration camp. He fought in the ranks of the Home Army. In the Polish Army, he attained the rank of colonel. He was repeatedly decorated. He cooperated with the Jewish Theatre in Warsaw. He led the gypsy group, Roma. I can’t even briefly tell you more about the musician’s rich life, his achievements and experiences in a short text such as this. So it is worth reading the interesting book by Jacek Cygan entitled „Klezmer” in order to find out more information about this outstanding man. Dear Leopold, you have been called the Last Klezmer Musician of the Republic of Poland. We miss you so much. Kazimierz will never be the same without you… It has become somewhat empty. And quiet….

Maestro Leopold, den ausgezeichneten Musiker, bekannt auch außerhalb Polens, haben wir am 18. März 2019 auf dem jüdischen Friedhof in der Straße ul. Miodowa in Krakau verabschiedet. Er entstammte einer bekannten Musiker-Familie. Der Großvater hatte, zusammen mit seinen 12 Söhnen, eine Klezmer-Kapelle gegründet. Sie spielte auch für Kaiser Franz Josef. Der Vater war Geiger und Konzertmeister. Herr Leopold erbte die musikalische Begabung. Er war ein ausgezeichneter Musiker und arbeitete auch mit dem jüdischen Theater in Warschau zusammen. Er leitete das Zigeuner-Ensemble Roma. Mehrmals trat er zum Abschluss der Jüdischen Festivals in Kraków zusammen mit einem Künstlerensemble auf. Während des Krieges überlebte er Ghetto und Konzentrationslager. Er kämpfte in den Reihen der Heimatarmee. In der Polnischen Armee diente er im Rang eines Majors und wurde mehrmals ausgezeichnet. Er starb im Alter von 100 Jahren. Er war ein untrennbarer Teil des Krakauer Kazimierz. Im Restaurant Klezmer Hojs hatte er seit Jahren seinen Stammplatz. Umgeben von der Freundschaft und Fürsorge der Herren Jacek Cygan (Schriftsteller, Textautor) und Wojciech Ornat (Restaurantinhaber) wurde er auch von ausländischen Gästen besucht. Über sein Leben wurde ein interessantes Buch mit dem Titel „Klezmer“, dessen Autor Jacek Cygan ist, herausgegeben.

 









PLACES WORTH YOUR TIME