Wojna celna zmienia rynek nieruchomości w Europie

0

Wojna celna zmienia rynek nieruchomości w Europie.

 

Ceny mieszkań rosną, materiały budowlane drożeją, a czas sprzedaży nowych lokali się wydłuża. Wojna celna i globalny protekcjonizm sprawiają, że europejski rynek nieruchomości staje się polem napięć między interesami deweloperów, możliwościami kupujących i decyzjami inwestorów. Dla jednych to sygnał ostrzegawczy, dla innych – okazja do zysków w sektorze magazynowym i logistycznym.

Z tego tekstu dowiesz się, że:

  • Wzrost ceł na surowce i komponenty może podnieść koszty budowy nawet o 7 proc., co stanowi wyzwanie dla deweloperów.
  • Europejskie nieruchomości jako „bezpieczna przystań” – niepewność geopolityczna przyciąga kapitał do stabilnych rynków w Europie Zachodniej.
  • Reorganizacja łańcuchów dostaw napędza popyt na magazyny, centra logistyczne i nieruchomości przemysłowe, zwłaszcza w Polsce, Czechach i na Węgrzech.
  • Sektor mieszkaniowy pod presją – rosnące koszty budowy i życia wydłużają czas sprzedaży.
  • Nowa strategia dla inwestorów – konieczne staje się dokładne modelowanie ryzyka, dywersyfikacja oraz adaptacja do warunków podwyższonej niepewności.
  • Szansa na redefinicję modeli biznesowych – ci, którzy dostosują się do zmieniającej się rzeczywistości, mogą liczyć na ponadprzeciętne zwroty.

– Podnoszenie ceł na towary importowane bezpośrednio przekłada się na wzrost kosztów materiałów budowlanych. Stal, aluminium, komponenty elektroniczne czy specjalistyczne materiały wykończeniowe – wszystkie te elementy stanowią istotną część kosztów realizacji projektów deweloperskich. Szacunki branżowe mówią, że wzrost ceł o 10-25 proc. może podnieść całkowite koszty budowy o nawet 7 proc., co przy obecnych marżach deweloperskich stanowi znaczące obciążenie – wyjaśnia Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji RRJ Group.

Ale z drugiej strony – podkreśla Jodko – niepewność geopolityczna związana z wojnami handlowymi paradoksalnie może wzmocnić pozycję europejskich nieruchomości jako „bezpiecznej przystani” dla globalnego kapitału.

– Obserwujemy zwiększone zainteresowanie funduszami core i core-plus, szczególnie w stabilnych gospodarkach Europy Zachodniej. Biurowce klasy A, magazyny czy nieruchomości mieszkaniowe na wynajem przyciągają inwestorów poszukujących przewidywalnych zwrotów w niepewnych czasach

– zwraca uwagę Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji.

Transformacja łańcuchów dostaw

Do tego – dodaje – fundusze dostrzegają szanse w sektorach bezpośrednio dotkniętych zmianami w łańcuchach dostaw. – Magazyny położone blisko granic, centra logistyczne obsługujące e-commerce czy nieruchomości przemysłowe dostosowane do reshoringu produkcji stają się dziś bardziej atrakcyjne inwestycyjnie – wyjaśnia.

Polityka celna przyspiesza proces reorganizacji globalnych łańcuchów dostaw. – Koncepcja just-in-time ustępuje miejsca strategiom zwiększających odporność na zakłócenia, co wymaga większych powierzchni magazynowych. Nearshoring i friendshoring prowadzą do wzrostu popytu na nieruchomości przemysłowe w naszym regionie, który stał się alternatywną lokalizacją produkcyjną dla firm przenoszących działalność z Azji – dopowiada Jodko.

Dlatego właśnie Polska, Czechy i Węgry notują rekordowe poziomy absorpcji powierzchni przemysłowych.

 

Sektor mieszkaniowy pod presją

Rynek mieszkaniowy znajduje się w szczególnie trudnej sytuacji. – Patrząc na całą Europę z jednej strony, wyższe koszty budowy i finansowania ograniczają nową podaż. Z drugiej, rosnące koszty życia i niepewność gospodarcza osłabiają siłę nabywczą gospodarstw domowych. W rezultacie obserwujemy rosnącą lukę między cenami ofertowymi a możliwościami finansowymi nabywców, co prowadzi do wydłużenia czasu sprzedaży i presji na marże deweloperów – zauważa.

– Inwestorzy działający na europejskim rynku nieruchomości muszą dostosować swoje strategie do nowej rzeczywistości. Kluczowe staje się dokładne modelowanie wrażliwości projektów na zmiany kosztów i stóp procentowych. Dywersyfikacja geograficzna i sektorowa może pomóc w ocenie ryzyka związanego z lokalną ekspozycją na skutki polityki celnej

– wyjaśnia Jodko.

– Jeszcze przez jakiś czas Europa mierzyć się będzie z wyzwaniem pogodzenia ochrony własnych interesów gospodarczych z utrzymaniem otwartości na globalny przepływ kapitału i towarów. Dla rynku nieruchomości oznacza to konieczność funkcjonowania w warunkach podwyższonej niepewności, ale także szansę na redefinicję modeli biznesowych i znalezienie nowych źródeł wartości. Inwestorzy, którzy potrafią skutecznie nawigować w tym złożonym środowisku, mogą liczyć na ponadprzeciętne zwroty, podczas gdy ci, którzy zignorują zachodzące zmiany, ryzykują znaczące straty – podsumowuje Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji.









PLACES WORTH YOUR TIME