Miesiąc Fotografii w Muzeum Nowej Huty: Wystawa „I Was Lookin’ Back to See if You Were Lookin’ Back at Me to See Me Lookin’ Back at You”

0

MIESIĄC FOTOGRAFII W MUZEUM NOWEJ HUTY:
WYSTAWA „I WAS LOOKIN’ BACK TO SEE IF YOU WERE LOOKIN’ BACK AT ME TO SEE ME LOOKIN’ BACK AT YOU”

28 maja – 26 czerwca
Muzeum Nowej Huty, os. Centrum E1

Miesiąc Fotografii 2022 oraz Muzeum Nowej Huty (Oddział Muzeum Krakowa) zapraszają na wystawę zbiorową w Muzeum Nowej Huty (os. Centrum E1):

I Was Lookin’ Back to See if You Were Lookin’ Back at Me
to See Me Lookin’ Back at You
IWLBtS/iYWLBaM/tSMLBaY

(Massive Attack, Safe from Harm)

Uczestnicy i uczestniczki wystawy: Marek Chlanda, John Conway (demo: Fabian Hemmer), Johann Wolfgang von Goethe, Władysław Hasior, Henryk Hermanowicz, Karolina Jarzębak, Irena Kalicka i Jan Płatek, Katarzyna Kozyra, Ville Lenkkeri, Józef Lewicki, Marx Machines Inc., Andrea Natella, post_noviki, Mariusz Sołtysik, Dominik Stanisławski, Phil Wang / Lucidrains

Kuratorki: Magdalena Kownacka, Anna Olszewska

Miejsce: Muzeum Nowej Huty (Oddział Muzeum Krakowa), os. Centrum E1

Weekend otwarcia: 28-29.05 (sobota-niedziela), godz. 10:00-19:00. W dniu 28.05 wstęp do Muzeum Nowej Huty jest bezpłatny.

Wystawa czynna: 28.05-26.06, środa-niedziela, godz. 10:00-17:00

16.06 – Święto Bożego Ciała – wystawa nieczynna

Bilety: normalny 14 zł, ulgowy 10 zł, środy wstęp wolny

Więcej informacji o wystawie: https://bit.ly/3wC6udP

Zapraszamy na oficjalne otwarcie wystawy:
28.05.2022 (sobota), godz. 13:00.

Muzeum Nowej Huty, os. Centrum E1
W tym dniu wstęp do Muzeum Nowej Huty jest bezpłatny.

Więcej informacji o otwarciu wystawy: https://bit.ly/3yOx06h

Wydarzenie na Facebooku:
https://www.facebook.com/events/3176266082616943

Spektakl wyświetlany na ekranach telefonów i laptopów zajmuje naszą uwagę przez długie godziny – śnimy na jawie. Patrzymy, pozwalamy zobaczyć, ktoś obserwuje. Trwająca ułamki sekund wymiana spojrzeń niepokoi i wprawia w stan ekscytacji. IWLBtS/iYWLBaM/tSMLBaY staje się refrenem flanerów poszukujących wrażeń. Dla osoby zapuszczającej się w obce rejony spojrzenie jest pierwszą formą kontaktu – to przeskakująca między biegunami iskra, pierwsza wymieniona informacja. W naszpikowanym elektroniką mieście, na granicach państw, w biurach, domach i sztabach wojskowych krzyżują się spojrzenia i sygnały, alarmy i blokady.

Współczesne maszyny również „odwracają się, żeby zobaczyć”, ale czy mechaniczna wymiana spojrzeń – maszynowe widzenie – zostawia po sobie istotny ślad? Czy spojrzenie powtórzone niezliczenie wiele razy nawarstwia się na serwerach i gęstnieje w pętlach algorytmów, łącząc wspomnienia i każąc nazywać rzeczy – jak chemiczny sygnał transmitowany w łańcuchach ludzkich neuronów?

Kluczowe w tej historii wydaje się nadawanie imion, ubieranie w pojęcia. „Nienazwane nie istnieje dla nas. Nazwać coś znaczy włączyć to w jakiś sens uniwersalny. Izolowane, mozaikowe słowo jest wytworem późnym, jest już rezultatem techniki. Pierwotne słowo było majaczeniem, krążącym dookoła sensu światła, było wielką uniwersalną całością. Słowo w potocznym dzisiejszym znaczeniu jest już tylko fragmentem, rudymentem jakiejś dawnej wszechobejmującej, integralnej mitologii. Dlatego jest w nim dążność do odrastania, do regeneracji, do uzupełniania […]” – pisał Bruno Schulz w Mityzacji rzeczywistości. Pojęcia wyznaczają logos postrzegania świata. Stwarzają poczucie porządku i rozumienia. Podobny ład w świecie obrazów odsłaniać miała morfologia.

Morfologię jako naukę o formach ustanowiono pod koniec XVIII wieku. Johann Wolfgang von Goethe w olśnieniu uznał, że za wielością i różnorodnością form współczesnych mu roślin musi się kryć postać pierwsza, najbardziej pierwotna – „praroślina”. Szukał jej na włoskich łąkach i w ogrodach Palermo. Nie znalazł. Powstał jednak jej wizerunek i pozostała nazwa. Poszukiwanie prarośliny dało początek nauce o formach, która zasilać miała nurt klasyfikowania i porównywania kształtów różnych rzeczy. Morfologia ekscytowała obietnicą odsłonięcia podstaw porządku natury, ale w pewnym momencie zaczęło się wydawać, że ta morfologiczna nauka-nienauka to ślepy zaułek i porównywanie form oraz szukanie porządku wizualnego donikąd nie prowadzi.

Nowa morfologia powstaje bez udziału filozofów. Zakorzeniona jest w systemach technologicznych: ustala się w wyniku działania cyfrowej maszynerii. Pokrewieństwo form zyskało na wyrazistości, gdy opracowano współczesne metody przetwarzania obrazów: algorytmy i eksperymenty polegające na generowaniu złożonych form wizualnych, które przeniosły poszukiwania prarośliny Goethego ze świata form żywych, organicznych, w przestrzeń sygnałów i informacji. Tu jednak zaczynają się schody. W XVIII wieku Goethe martwił się w wierszu, że kochankę gubi „wieloraka mieszanina kwietnego natłoku”. A co zrobić z ogromną ilością powstających obecnie obrazów i enigmatycznością technologicznego zaplecza współczesnego świata? Zrozumienie i opowiadanie o tym, czym dziś jest obraz, wydaje się karkołomne. I tu, paradoksalnie, z pomocą może przyjść pojęciowe rozstrojenie.

Można sobie wyobrazić, że technologia jest id współczesności. Nie przynależy do porządku rozumu, ale jest tym, co podstawowe, ukryte, wrodzone i impulsywne. Wzajemność relacji technologicznego id i obrazu staną się wątkami przewodnimi wystawy. Poprzez nie przyjrzymy się infrastrukturze wizualności: jej historii, odmianom, typom i efektom jej działania. Doświadczymy niestabilności systemu, snu o nowoczesności oraz skomplikowanych kierunków relacji człowieka z obrazem i obrazów ze sobą nawzajem.

Zapraszamy do zapoznania się z programem całego Miesiąca Fotografii 2022 w Krakowie na stronie Organizatora: https://photomonth.com/pl/

Wydarzenie na Facebooku: https://bit.ly/3No0X1h









PLACES WORTH YOUR TIME